07/07/2025
[FILM / DRAMAT / INDIE / CANNES / ILUZJE / MARZENIA / DELULU]
Wszystkie odcienie światła / All We Imagine as Light
Wyjątkowo w tej notce podaję także tytuł angielski - słowo „imagine” oddaje pewną dwuznaczność, która poruszyła mnie w fabularnym debiucie Payal Kapadii (kolejny potężny kobiecy talent do śledzenia), a której zabrakło w polskim tytule. W polskiej wersji podkreślone jest światło, jego różnorodność i bogactwo, z którego można czerpać nadzieję. Mnie jednak interesują bardziej strategie budowania tej nadziei, jakie wybierają główne bohaterki filmu Kapadii.
W jednej ze scen dokumentalnych, których we „Wszystkich odcieniach światła” nie brakuje (pierwszym pełnometrażowym filmem Kapadii był właśnie dokument „W mroku niepewności”, podobnie jak „Wszystkie odcienie..” doceniony w Cannes) głos z offu mówi wprost - Mumbaj jest miastem iluzji. Po tym jednym zdaniu można by sobie wyobrazić wielkie miasto kuszące swoim blichtrem i możliwościami. Kapadia jednak już dużo wcześniej, w pierwszych scenach filmu ukróca możliwości takiej interpretacji za pomocą obrazów wczesnoporannej pracy fizycznej przy rozładunku w dokach. Iluzje nie są narzędziem kuszenia - są narzędziem przetrwania w drapieżnym środowisku miasta, społecznych norm i kapitalistycznego wyzysku.
To właśnie iluzja bezpieczeństwa pozwoliła Parvaty, szpitalnej kucharce przeżyć życie i odchować dzieci w mieszkaniu pracowniczym, które „pozwolono” zatrzymać jej mężowi po zakończeniu robót budowlanych. Cudzysłów jest nieprzypadkowy - pozwolenie obyło się bez papierów, a teraz, gdy mąż dawno nie żyje, pazerny deweloper żąda wyprowadzki, by zburzyć i na nowo wybudować dom mieszkalny z horrendalną przebitką. Dzięki iluzjom stabilnego życia oraz bycia w związku małżeńskim Prabha, przełożona pielęgniarek w tym samym szpitalu może każdego dnia wstawać i wykonywać sumiennie swoje obowiązki - jej mąż po wyjeździe za pracą za granicę przestał się odzywać. Wreszcie iluzja miłości romantycznej pozwala Anu, nowej pielęgniarce i współlokatorce Prabhy cieszyć się zakazanym związkiem z muzułmaninem, choć obydwoje wiedzą, że ich przyszłość jako pary nie jest zbyt świetlana.
Tak, te złudzenia pozwalają żyć i znajdować w życiu okruchy szczęścia i radości. Jednocześnie jednak sprawiają, że wszystkie trzy kobiety żyją w limbo - stają się więźniarkami okoliczności i swoich wyobrażeń na ich temat. W pewnym momencie Anu wyraża poczucie zbyt długiego bycia w poczekalni - mówi, że boi się przyszłości, nie chce o niej myśleć, ale przyszłość jest już teraz. Rzeczywistość zawsze weryfikuje wyobrażenia i niewielu ludzi może pozwolić sobie na odklejenie od niej na stałe. Brutalny deweloper wreszcie zmusi Parvaty do wyprowadzki, przysłany bez słowa ryżowar pocieszenia z Niemiec budzi w Prabdzie dawno zepchnięte do kąta potrzeby i pragnienia, a nieudana randka do której Anu przeszła samą siebie, żeby się przygotować uświadamia jej ulotność i niestabilność relacji.
Jednak między złudzeniami i marzeniami przebiega cienka linia - tak cienka, że być może jej wcale nie ma. Wszak i jedne i drugie nie istnieją i są tylko wyobrażeniami, produktami naszych głów. A jednak i jedne i drugie potrafią być w życiu światłem. Bez doświadczenia iluzorycznego bezpieczeństwa Parvaty nie byłaby gotowa zawalczyć o siebie i dołączyć do ruchu lokatorskiego. I choć ostatecznie musiała powrócić do swojej rodzinnej wsi, dzięki temu doświadczeniu włącza się aktywnie we wspólnotę, choć nie była kilkadziesiąt lat. Dzięki wyobraźni i fantazji Prabha może przeżyć - choć tylko w swojej głowie - spotkanie z mężem i ostatecznie pójść dalej w życiu. Wreszcie to marzenia o przyszłości pozwalają Anu kontynuować związek mimo wszystko - a przy wsparciu Prabdy i Parvaty znalazła się o krok bliżej do ich urzeczywistnienia.
W cynicznej kulturze internetowej pogrążanie się w marzeniach czy iluzjach dostaje prześmiewczą i infantylizującą łatkę delulu - bycia chorym na urojenia, a w najlepszym wypadku włączana jest w „manifestacje” - konsumpcjonistyczny rodzaj duchowości. Iluzje i marzenia to jednak potężne mechanizmy radzenia sobie z rzeczywistością - pomagają przetrwać i dają siłę by choć trochę zmienić jej kształt. Gdy nie ma światła, możemy je sobie wyobrazić.
[Kadr z filmu]