22/02/2026
https://www.facebook.com/share/p/1JnG512ALC/
Śmierć mężczyzn ...
w XXI wieku...
Profesor Zimbardo znany człowiek w świecie psychologii napisał książkę pt. "The Demise of Guys", co oznacza dosłownie -Śmierć mężczyzn. Tytuł jednak został w Polsce złagodzony, i zamiast dosłownego przekładu wybrano bardziej neutralne brzmienie tj. "Gdzie ci mężczyźni", ale sens pozostaje ten sam, że coraz więcej młodych mężczyzn po prostu znika z prawdziwego życia.
Według jego książki, a także wielu lat pracy,badań, którym się przyglądał,wysunął wnioski, że młodzi mężczyźni w XXI wieku umierają, ale nie umierają fizycznie, natomiast umierają społecznie.
Zamiast podbijać świat - podbijają kolejne poziomy w grach.
Zamiast zdobywać kobiety -klikają w filmy p***o.
Zamiast budować życie - siedzą w pokoju przed ekranem.
W grze możesz być bohaterem w godzinę.
W życiu trzeba na to pracować latami.
W internecie możesz mieć tysiące znajomych.
W rzeczywistości trudno znaleźć jednego prawdziwego.
W p***ografii możesz mieć każdą kobietę.
W życiu trzeba najpierw nauczyć się z kobietą rozmawiać.
To trochę tak, jakby ktoś podmienił prawdziwe życie na jego symulator.
Zimbardo zauważył coś bardzo niepokojącego: chłopcy coraz gorzej radzą sobie w szkole,rzadziej kończą studia i częściej rezygnują z ambicji. Wielu dorasta bez ojców, bez wzorców i bez kierunku. Nikt im nie powiedział, jak być mężczyzną w XXI wieku -a świat przestał im to tłumaczyć.
W zamian dostali trzy rzeczy:
natychmiastową nagrodę z gier komputerowych
łatwą przyjemność z p***ografii
i wygodną samotność
To jak fast food dla duszy - szybkie, tanie i uzależniające.
Problem w tym, że na fast foodzie nie zbudujesz silnego organizmu.
Zimbardo pisze, że wielu młodych mężczyzn wybiera życie bez ryzyka. Bez porażek. Bez odpowiedzialności. Bez relacji.
Ale razem z ryzykiem znika też sens.
Bo prawdziwe życie zaczyna się dopiero tam, gdzie trzeba się postarać - o pracę, o kobietę, o rodzinę, o szacunek.
Najbardziej przerażające jest to, że ten proces odbywa się po cichu.
Bez protestów. Bez rewolucji.
Po prostu coraz więcej mężczyzn… wycofuje się z życia.
Dlatego książka Zimbardo nie jest atakiem na kobiety ani tęsknotą za dawnymi czasami.
To raczej alarm.
Jeśli nic się nie zmieni, możemy doczekać świata, w którym będzie coraz mniej silnych, odpowiedzialnych mężczyzn , a coraz więcej samotnych chłopców zamkniętych w swoich pokojach.
Może więc najważniejsze pytanie nie brzmi:
Gdzie ci mężczyźni?
A może właściwe pytanie brzmi:
Co sprawiło, że przestali być potrzebni ,i przestali wierzyć, że mogą być kimś ważnym?
Edit:
Ponieważ aż w komentarzach wrze, jest wiele nieprzyjemnych i bolesnych słów nawet dotyczących mojej osoby, więc możliwość komentowania tego posta, mają tylko osoby, które obserwują mój fanpage dłuższy czas, aby uniknąć fale nienawiści internetowej. Chcę jasno powiedzieć: mój wpis nie był atakiem na młodych mężczyzn. Nie chodzi o obwinianie ich za to, jak dziś żyją. Bardzo często ich życie jest skutkiem świata,w którym dorastali -świata, w którym zabrakło przewodników, wzorców i ludzi, którzy pokazaliby kierunek.
Wielu młodych mężczyzn dorastało bez obecnych ojców. Bez rozmów. Bez wsparcia. Bez przykładu,jak wygląda dojrzały, odpowiedzialny mężczyzna. Trudno nauczyć się czegoś, czego nigdy się nie widziało.
Dlatego ten tekst nie jest oskarżeniem.
To raczej próba powiedzenia głośno czegoś, o czym mówi się zbyt rzadko :
Mężczyźni są potrzebni.
Panowie, wasza rola jest dziś ogromnie ważna. Nie tylko dla waszych synów, ale także dla waszych córek. Od lat obserwujemy stopniowe pomijanie roli mężczyzny i ojca, jakby można było bez nich zbudować zdrowe społeczeństwo.
A przecież mądry i odpowiedzialny mężczyzna jest filarem rodziny.
Nie chodzi o władzę ani dominację,chodzi o obecność, siłę charakteru i odpowiedzialność.
Tak samo jak potrzebni są mężczyźni, potrzebne są też kobiety, które nie zagubiły swojej kobiecości. Pisałam już wcześniej, że wiele kobiet zatraciło się w źle rozumianej niezależności. Wtedy jednak nie wywołało to tylu komentarzy.
Może dlatego, że jest ogromna fala ataku miedzy kobietami a mężczyznami. A mężczyzni czują cały czas atakowani i sami o wiele, wiele mocniej atakują rzekomo w obronie, a problem dotyczy nas wszystkich. Nie tylko mężczyzn.
Bo prawda jest taka, że zdrowy świat potrzebuje i silnych mężczyzn, i mądrych kobiet.
Nie przeciwko sobie,ale obok siebie.
Pracownia wsparcia - Joanna Kruszyńska