22/04/2026
POSŁANIEC (1971), czyli Ofiara cudzych uczuć
„Przeszłość to inny kraj, gdzie wszystko robi się inaczej”. Zdanie otwierające „Posłańca” brzmi efektownie, ale czy jest prawdziwe? Stary mężczyzna o głosie Michaela Redgrave’a jedzie samochodem z dworca w Norwich do posiadłości Brandham Hall. Nie był tam dobre kilkadziesiąt lat, nic więc dziwnego, że opanowują go wspomnienia. Leo miał wtedy lat 13, spędzał wakacje w arystokratycznym domu kolegi ze szkoły, co w przypadku półsieroty z klasy średniej było prawdziwym zrządzeniem losu. Swe pierwsze młodzieńcze uczucia ulokował w pięknej Marian, starszej siostrze kolegi, mającej wkrótce wyjść za mąż za weterana wojny burskiej Triminghama, a tymczasem romansującej z dzierżawcą Tedem. Jej rodzina patrzy na ten romans przez palce, dobrze bowiem wie, że dziewczyna błędu nie popełni (znamienny dialog między Marian i Leo: - Czemu nie poślubisz Teda? – Bo nie mogę. – A czemu wychodzisz za Triminghama? – Bo muszę). Tymczasem chłopak zaczyna kursować między rezydencją i domkiem dzierżawcy jako doręczyciel sekretnych liścików zakochanych, nie domyślając się zrazu istoty ich związku, z czasem jednak coraz boleśniej doświadczający goryczy źle ulokowanych – i cynicznie wykorzystywanych – uczuć. W dniu trzynastych urodzin Leo stopień zaangażowania Marian wychodzi na jaw, wybucha skandal, dziewczyna zostaje z pośpiechem wydana za mąż, Ted popełnia samobójstwo, a biednemu Leo pozostaje uraz na całe życie: nigdy się nie ożenił. Teraz, po latach Marian wzywa go, by jeszcze raz stał się dla niej posłańcem...
„Posłańca”, ekranizację powieści L.P. Hartleya, Joseph Losey nakręcił według scenariusza Harolda Pintera - czołowego dramaturga czasu brytyjskich młodych gniewnych, scenarzysty takich filmów jak „Służący”, „Wypadek” czy „Kochanica Francuza”, a przede wszystkim przyszłego noblisty (2005), wyróżnionego – jak można przeczytać w uzasadnieniu - za odkrywanie „przepaści pod codzienną gadaniną i wymuszanie wejścia do zamkniętych przestrzeni ucisku”. To noblowskie uzasadnienie, jakkolwiek scenariusz „Posłańca” nie jest dziełem oryginalnym, dobrze oddaje charakter filmu. Samo streszczenie wprawdzie niewiele mówi o obrazie, ale nie brakuje recenzentów, którzy twierdzą, że o ile sama powieść opowiada o sytuacji psychicznej biednego Leo, o tyle film opisuje nie poszczególnych ludzi, ale całą epokę, która stanowi tło opowieści. Ta epoka to Anglia edwardiańska – fasadowo mniej może rygorystyczna od Anglii wiktoriańskiej (Edward VII był synem królowej Wiktorii, panował w latach 1901-10), ale równie przywiązana do systemu klasowego.
Losey przedstawia tę epokę w sposób mistrzowski, choć dokonania tria Ivory-Merchant-Prawer Jhabvala z lat 80. XX wieku przyćmią na lata tę doskonałość. Czasy Edwarda VII zostały odzwierciedlone niemal w każdym szczególe, wystylizowane plastycznie na wzór malarstwa Johna Constable’a i Auguste’a Renoira. Film Loseya to jedno z tych arcydzieł światowego kina, które ceni się mimo ich skłonności do akademizmu – za doskonałą kompozycję formy i treści, wysmakowaną stylizację, ale i brawurowo poprowadzonych aktorów – z młodym, zaskakująco dojrzałym Dominikiem Guardem (zagrał później Michaela Fitzhuberta, młodzieńca próbującego wyjaśnić zagadkę „Pikniku pod Wiszącą Skałą”), ze zjawiskową Julią Christie i żywiołowym Alanem Batesem, symbolami kina młodych gniewnych, wreszcie z nominowaną do Oscara za stworzoną tu kreację Margaret Leighton w roli edwardiańskiej matrony – wręcz wzorca hipokryzji dla angielskich sfer wyższych.
„Posłaniec” został pokazany na festiwalu w Cannes w 1971 roku i zdobył tam Złotą Palmę. Po canneńskich laurach dla buntowniczego „Jeżeli...” i anarchistycznego „M.A.S.H.” w latach poprzednich decyzja jury zyskiwała wartość memento: kino może ulegać różnym modom, powinno wszak pamiętać o swej powinności wobec następnych pokoleń. By przeszłość nie wyglądała dla nich tak jak życie w obcym kraju.
„Posłaniec” Josepha Loseya (oraz „Pojedynek”, debiut Ridleya Scotta) w programie Akademii Filmowej w poniedziałek, 27 kwietnia o godz. 17:00, w warszawskim kinie „Elektronik”, ul. Gen. Zajączka 7, oraz on-line, od godz. 18:00, po zarejestrowaniu się na stronie www.akademiafilmowa.pl .